Łatwe triki, by uratować kosmetyki!

Chcesz wiedzieć jak zwiększyć trwałość ulubionych kosmetyków, lub awaryjnie potrzebujesz reaktywacji? Przeczytaj, a nie pożałujesz ;)

1. Tusz do rzęs

Napewno wiecie, że rzęsy tuszujemy zygzakiem, aby nie było na nich grudek. Problem pojawia się jednak już w czasie tej czynności. Szczoteczkę należy wkładać i wyciągać bardzo powoli, starając się wpompowywać do środka jak najmniej powietrza. Niby proste, ale wystarczy się rozejrzeć i zaraz napotkamy osoby które pomyliły tusz do rzęs z pompką ;) W ten sposób wtłaczamy do środka powietrze, które przyspiesza wysychanie maskary. Jeśli chcemy nasycić szczoteczkę tuszem, wykonujemy nią okrężne ruchy, dotykając ścianek opakowania.

Jeśli chcesz reaktywować przyschnięty tusz dokładnie umyj szczoteczkę pod bieżącą, ciepłą wodą i taką gorącą włóż do opakowania i korzystaj dalej ;) Bardzo podobny sposób to włożenie całego zakręconego tuszu do kubka z gorącą wodą. Tusz dzięki temu powróci do pierwotnej konsystencji. Na pewno spotkałyście się z radami, żeby dolać kilku kropli toniku do demakijażu. Owszem, tusz zrobi się rzadszy, ale ja tego sposobu nie polecam. Z prostej przyczyny, malujemy nim okolice oczu, bardzo wrażliwe na wszelkie środki chemiczne.

Oczywiście są to sposoby, których nie można powtarzać w nieskończonyość, najlepiej gdy o swoją maskarę dbamy od samego początku ;)

2. Lakier do paznokci

Dla mnie zawsze problem stanowiło otwieranie lakieru. Do czasu aż nie skorzystałam ze sprytnego sposobu ;) Mianowicie, na zatyczkę zawiązujemy najzwyklejszą gumkę recepturkę ;) I oto cały sekret ;) Zakrętka nie ślizga się w dłoni, tylko ma dobrą przyczepność i z łatwością otworzymy każdy lakier!

Szczególnie w lecie, polecam przechowywać lakiery w lodówce. Nie będą one gęstnieć tak szybko. Przed użyciem należy lakier wyciągnąć aby przez 15 minut przebywał w temperaturze pokojowej. Wtedy uzyska on pożądaną konsystencję, idealną do malowania. Dlaczego lodówka? Zapobiega parowaniu rozpuszczalników, które są bardzo lotne. A temperatura pokojowa przyspiesza, w związku z czym lakier szybciej gęstnieje. Więc woda, para i ciepło źle działają na ich trwałość.

3. Kredka do oczu

Wiele z Was ma na pewno kredki, które kupiłyśmy ze względu na kolor, nie zwracając uwagi czy jest miękka, czy też twarda. Miękka kredka przeznaczona do rysowania linii zarówno przy linii rzęs jak i wewnątrz powieki, można ją rozcierać. Jeśli jest Ci taka potrzebna, a masz twardą kredkę po prostu ogrzej ją suszarką ;)

Jeśli z kolei potrzebujesz skorzystać z twardej kredki by narysować precyzyjną linię, włóż ją na godzinę do zamrażarki ;)

4. Perfumy

Każdy wie, że aplikujemy je tam gdzie pulsuje nam krew, czyli na nadgarstkach i w okolicach szyi. Jeśli zależy Ci aby zapach utrzymywał się przez długo, musisz zadbać by skóra była odpowiednio nawilżona i natłuszczona. Posmaruj ją wcześniej balsamem, najlepiej korzystać z linii o tej samej nucie zapachu. Warstwa lipidowa wejdzie w reakcje z olejkami zapachowymi i zapach utrzyma się zdecydowanie dłużej.

Warto też delikatnie spryskać wilgotne włosy, które błyskawicznie chłoną, długo utrzymują i wzmacniają zapach. Gdyż wilgoć sprawia, że woń kosmetyku jest intensywniejsza. Podobny efekt zyskamy przez spryskanie tkanin, np apaszki.

5. Cienie

Jeśli chcesz uzyskać większą intensywność cieni, zamocz pędzelek wodą i dopiero aplikuj ;) Podczas aplikacji cieni opadły na twarz drobinki czy brokat? Owiń palcem taśmą klejącą i zbierz to co niepotrzebne ;)

Nie dziwcie się, że po nałożeniu pod podkład kremu czasami cały makijaż wam spłynie ;) Jeśli krem jest na bazie wody, a podkład z dużą zawartością lipidów i substancji na bazie tłuszczy… Efekt pływającej twarzy murowany.

 

Kto sobie zasłuży, temu masaż życie wydłuży!

Żyjemy w nieustannym biegu, ciągle towarzyszy nam szybkie tępo, pośpiech i niestety stres. Nasz organizm często nie nadąża za zmianami i zwyczajnie się buntuje, okazując to przez problemy ze snem, ciśnieniem czy migrenami.

Możemy pomóc sobie czy swojemu partnerowi, przez dotyk. Uwierzcie, że może on zdziałać cuda. Fenomenem jakim są nasze dłonie możemy poprzez masaż relaksacyjny nie tylko zmniejszyć, ale i całkowicie zlikwidować napięcie mięśniowo-nerwowe i psychiczne, uzyskując przy tym efekt rozluźnienia i odprężenia.

Partner na pewno będzie miło zaskoczony i równie przyjemnie się nam zrewanżuje ;) W czasie masażu stanie się wyczulony na nasz dotyk, i zregeneruje siły na więcej… ;) Nie wymaga to od nas wielkich przygotowań, wystarczy łózko z prześcieradłem,ręcznik pod głowę, olejek i jeśli ktoś lubi świece zapachowe.

Do podstawowych ruchów zaliczamy:

-Głaskanie, tą techniką rozpoczynamy i kończymy każdy masaż. Przygotowujemy masowanego do naszego dotyku i ujędrniamy skórę.

-Rozcieranie, w tym czasie wytwarzana jest duża ilość ciepła, która ułatwia wchłanianie produktów przemiany materii i poprawia krążenie.

-Ugniatanie ma służyć przepychaniu krwi i limfy do naczyń centralnych, usuwamy zbędne produkty by w ich miejsce mogły wpłynąć odżywcze.

-Oklepywanie jest to silny bodziec mechaniczny.

-Wibracja -delikatne i rytmiczne uderzenia wprawiające tkanki w ruch drżący.

Ruch naszych dłoni może być następujący:

Dobre rady:

Bardzo ważne jest dopasowanie nacisku i intensywności do masowanego miejsca. Na twarzy czy okolicach brzucha, nacisk powinien być mały. Ponad to zbyt długie masowanie jednego miejsca wprawia w irytację, dlatego przesuwajmy dłonie, nie skupiając się na zbyt małych powierzchniach. Ponieważ dla mięśni był to spory wysiłek, dajmy partnerowi chwilę na odzyskanie sił i zadbajmy by uzupełnili płyny w organizmie.

Usta zadbane, są częściej całowane!

Kobiece usta, dla mnie wcale nie oznaczają pomalowania ich krwistą pomadką. Co gorsze, pomadki często źle zaaplikowane tylko wyolbrzymiają problemy naszych ust, podkreślając ich suchość czy to, że są popękane.

O nasze suta powinnyśmy szczególnie dbać, gdyż ich skóra jest siedmiokrotnie cieńsza niż dłoni czy twarzy! Dlatego mają malinową barwę- wynik silnego ukrwienia.

Usta pierzchną i pękają od wiatru i niskich temperatur, jeśli więc chcemy mieć jędrne i piękne usta musimy o nie dbać.

Na pewno słyszałyście, o różnych sposobach dbania i pielęgnacji ust. Jednym z sposobów poprawienia ich ukrwienia i zapewnienia jędrności jest masaż szczoteczką do zębów, w kierunku poziomym. Uwaga! Najczęściej popełnianym błędem jest używanie tej samej szczoteczki, co do mycia zębów ( zawiera ona resztki pasty, które wysuszają usta ).

Aby rozpieszczać nasze usta, możemy zafundować im maseczkę nocną. Polega to na nałożeniu przed snem grubej warstwy kremu, który przez noc potrafi niesamowicie wygładzić i odżywić nasze usta ;)

Obowiązkiem jest używanie pomadek ochronnych na powietrzu, ale również jako bazę pod błyszczyk czy pomadkę. Nie oblizujmy ust na wietrze! Uwaga! Jeśli często oblizujesz usta, nie kupuj smakowych pomadek. Zawarte w nich aromaty smakowe, dodatkowo zachęcać cię będą do oblizywania warg.

Pomadka ochronna powinna zwierać dużo wosku, olei roślinnych, lipidów, witamin (A, C, E) i  filtr UV.

Ja niezmiennie od kilku lat jestem fanką pomadek Carmex. Nie kusi mnie oblizywanie warg, dlatego korzystam też ze szminek smakowych ;)


Dzisiaj peeling nakładamy i gładkie dłonie mamy!

Moje studia wymagają ode mnie codziennego używania rękawiczek w laboratoriach. Czynności domowe do których używam detergentów, również wykonuje w rękawiczkach. Niestety przez to kondycja moich rąk pozostawia wiele do życzenia. Główny problem to ich wysuszenie. Dlatego kremy do rąk mam w każdym kącie pokoju, nie wspominając o torebce.
Jednak aby składniki pielęgnacyjne zawarte w kremach mogły dobrze się wchłonąć, warto na bieżąco złuszczać martwy naskórek. Do tego doskonale nadają się peelingi, sprawiające że skóra staje się gładka.
Ja zazwyczaj wykonuje go wtedy, co peeling twarzy, najczęściej raz w tygodniu.
Jeśli mam czas staram się przygotować domowy peeling, z oliwy i płatków owsianych lub cukru i cytryny. Często też korzystam z gotowych peelingów drobnoziarnistych dostępnych w drogeriach.
Po wykonaniu peelingu, odżywieniu dłoni kremem, możemy na noc założyć bawełniane rękawiczki aby proces wchłaniania odbywał się sprawniej. Niestety ja próbowałam, jednak nigdy nie udało mi się zasnąć w rękawiczkach :) Ale moje koleżanki bardzo chwalą sobie uzyskany wówczas efekt.

Dobra Rada:

Nakładajmy krem do rąk po umyciu dłoni i 15 minut przed wyjściem na mróz.
Pamiętajmy, aby myć ręce w letniej, nigdy w gorącej wodzie.

Zadbane dłonie świadczą wiele o kobiecie, więc dbajmy również o nasze paznokcie. Jeśli nie możecie sobie pozwolić na ostre kolory, wystarczy bezbarwna odżywka i prezentujemy się o wiele lepiej ;)

Słodka tajemnica: Jeśli zależy Ci na przyspieszeniu wzrostu płytki paznokciowej, po nałożeniu kremu masuj okolice macierzy paznokcia. Poprawiasz ukrwienie, stymulując do różnicowania i podziału komórek odpowiedzialnych za wydłużenie paznokcia.

Moja mała kolekcja kremów i peelingów do twarzy i stóp:

Balsam czy masło? By nasze ciało zimą nie gasło?

Zgodnie z zapowiedzią chciałabym napisać kilka słów na temat pielęgnacji naszego ciała zimą. Ze względu na niskie temperatury, (a prawdziwa zima dopiero się zbliża) czy codziennego korzystania z grubszych rajtek, nasza skóra wymaga specjalnej troski. W lecie sprawa była dość prosta, nałożyłyśmy balsam po kąpieli czy przed wyjściem i skóra prezentowała się ładnie, a my czułyśmy się komfortowo.
Teraz jednak balsam nie zdaje egzaminu. Potrzebujemy bowiem produktu, który będzie odżywiał skórę, zwłaszcza naszych nóg przez dłużej. I właśnie dlatego powinnyśmy skorzystać z maseł do ciała. Ponieważ są gęstsze od balsamów, mają większą koncentracje składników odżywczych i tworzą ochronną powłokę na dłużej. Ponadto kobiety które maja skórę suchą powinny zakochać się w tym produkcie od pierwszego użycia. Doskonałe nawilżenie i intensywniejszy zapach niż w przypadku balsamów to jego dodatkowe atuty.
Przeciwnicy maseł twierdzą, że są one za tłuste. Ja jednak uważam ten aspekt za ich zaletę. W czasie zimy potrzebuje solidnej dawki wartości odżywczych, a to że są gęstsze nie oznacza że po nałożeniu na skórę tworzą tłustą warstwę. Wchłaniają i rozprowadzają się bardzo dobrze.

Słodka tajemnica:
Dla osób z suchą skóra, polecam czasami dolać odrobinę oliwy do kąpieli. To sprawi że wasza skóra dodatkowo stanie się gładka i aksamitna w dotyku :) Pamiętajcie jednak, że nie zaleca się dłuższego stosowania oliwki do ciała, gdyż uzyskamy odwrotny efekt.

Aby rzetelnie porównać balsam i masło korzystałam z produktów jednej firmy (Galanea), gorąco polecam masło-soczystą brzoskwinię z hawajską wanilią.